Internet to dziś przestrzeń, w której każdy może publicznie wyrazić swoje zdanie. Niestety, wiele osób zapomina, że wolność słowa nie oznacza bezkarności. Coraz częściej zdarzają się sytuacje, w których obraźliwe komentarze, hejt, czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji kończą się odpowiedzialnością karną.
Warto wiedzieć, że przepisy polskiego Kodeksu karnego w pełni obejmują zachowania w sieci – niezależnie od tego, czy dotyczą mediów społecznościowych, forów, czy portali informacyjnych.
Hejt i zniesławienie w Internecie – art. 212 i 216 Kodeksu karnego
Najczęściej spotykane przestępstwa związane z wpisami w sieci to:
- Zniesławienie (art. 212 Kodeksu karnego) – czyli pomówienie innej osoby o takie postępowanie lub cechy, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania. Przykład: opublikowanie fałszywych informacji o przedsiębiorcy lub pracodawcy.
- Zniewaga (art. 216 Kodeksu karnego) – czyli użycie wobec kogoś słów lub sformułowań obraźliwych. Przykład: obrażanie innych użytkowników w komentarzach lub postach.
Zarówno zniesławienie, jak i zniewaga mogą być popełnione za pomocą środków masowego komunikowania, czyli np. w Internecie. W takich przypadkach sąd może wymierzyć surowszą karę, a pokrzywdzony ma prawo dochodzić swoich roszczeń zarówno na drodze karnej, jak i cywilnej.
Groźby karalne i udostępnianie cudzych danych
Inne częste formy przestępstw internetowych to:
- Groźby karalne (art. 190 Kodeksu karnego) – za grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
- Naruszenie prywatności i danych osobowych – publikowanie cudzych zdjęć, danych kontaktowych czy informacji o życiu prywatnym bez zgody może stanowić przestępstwo lub wykroczenie.
- Podszywanie się pod inne osoby (art. 190a §2 KK) – tzw. „kradzież tożsamości” online.
„Tylko żartowałem” – czy to wystarczy, by uniknąć odpowiedzialności?
Częstym błędem internautów jest przekonanie, że „to był tylko żart” lub że anonimowość w Internecie zapewnia bezpieczeństwo. W praktyce organy ścigania, we współpracy z dostawcami usług internetowych, potrafią zidentyfikować autora komentarza nawet po wielu miesiącach.
Jeśli więc wpis został uznany za obraźliwy, grożący lub naruszający dobra osobiste, może to skutkować wezwaniem na policję, postępowaniem karnym, a w dalszej kolejności – karą grzywny, ograniczenia wolności lub nawet pozbawienia wolności.
Co zrobić, gdy zostałeś oskarżony o zniesławienie w Internecie?
Jeżeli otrzymałeś wezwanie z prokuratury lub policji w związku z wpisem w sieci – nie lekceważ sprawy. Warto jak najszybciej skonsultować się z adwokatem lub radcą prawnym od prawa karnego, który:
- oceni, czy rzeczywiście doszło do przestępstwa,
- pomoże przygotować linię obrony,
- reprezentuje przed sądem i prokuraturą,
- może wystąpić o umorzenie postępowania lub warunkowe umorzenie kary.
Podsumowanie
Każdy wpis w Internecie może mieć prawne konsekwencje. Warto pamiętać, że anonimowość w sieci nie chroni przed odpowiedzialnością karną, a „niewinne żarty” mogą skończyć się sprawą w sądzie.
Dlatego jeśli masz wątpliwości, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią, zanim problem przybierze poważniejszy obrót.








