Należność pracownika z tytułu ekwiwalentu

Skontaktuj się z nami i skorzystaj z wiedzy i doświadczenia naszych radców prawnych.

Jeżeli pracownik nie wykorzysta urlopu wypoczynkowego ze względu na rozwiązanie lub wygaśnięcie stosunku pracy, przysługuje mu ekwiwalent pieniężny. W jaki sposób można wyegzekwować go od pracodawcy?

Co jeśli na świadectwie pracy zostało napisane, że wypłacono ekwiwalent za zaległy urlop lub że urlop został wykorzystany, a faktycznie tak nie było?

Warto na wstępie zaznaczyć, że świadectwo pracy jest dokumentem prywatnym, co oznacza, że stanowi dowód tego, że osoba, która je podpisała, złożyła w imieniu pracodawcy zawarte w nim oświadczenie. Świadectwo pracy jest więc oświadczeniem pracodawcy i potwierdzeniem jego twierdzeń, a nie twierdzeń pracownika. Skoro pracodawca umieścił w świadectwie pracy informację o wypłaceniu ekwiwalentu, oznacza to, że uznaje, iż pracownik nie wykorzystał urlopu wypoczynkowego w wymiarze mu przysługującym i zarazem potwierdza, że przysługuje pracownikowi prawo do ekwiwalentu pieniężnego. Natomiast w przypadku, gdy pracodawca wpisał na świadectwie pracy fakt wykorzystania urlopu, a faktycznie nie miało to miejsca to na pracodawcy będzie spoczywał obowiązek wykazania, iż ten urlop został wykorzystany (m.in. przez karty urlopowe, wnioski urlopowe, listę obecności).

Powstaje jednak pytanie, jakie kroki prawne powinien podjąć pracownik, by zabezpieczyć sobie wypłatę. W pierwszym wypadku należy wezwać pracodawcę do zapłaty ekwiwalentu za urlop. Natomiast w drugim wypadku (czyli wpisaniu że urlop został wykorzystany a faktycznie nie miało to miejsca ) należy w terminie 7 dni złożyć wniosek o sprostowanie świadectwa pracy i oraz wezwać pracodawcę do zapłaty.  W przypadku zaś dalszego braku zapłaty pozostaje pracownikowi droga przymusowa tzn. sąd i ewentualnie zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy.

Na zakończenie należy wspomnieć, iż konsekwencje podania nieprawdziwych informacji w świadectwie pracy mogą być dla pracodawcy daleko poważniejsze. W takim wypadku pracodawca ryzykuje także odpowiedzialnością karną. Umyślne poświadczenie nieprawdy w świadectwie pracy może stanowić przestępstwo tzw. fałszu intelektualnego zagrożonego karą pozbawienia wolności nawet do lat 8.

Na sam koniec wskazać należy, że okres przedawnienia takich roszczeń wynosi 3 lata od daty kiedy prawo do ekwiwalentu stało się wymagalne.